Ślub Karoliny i Pawła – hotel Turawia

17 stycznia 2019

Gdybym miała krótko opisać ten dzień, dzień ślubu Karoliny i Pawła, to napisałabym: pozytywnie zwariowany! :D Czyli idealnie oddający to, jakimi ludźmi są właśnie Karolina i Paweł :)) Przygotowania zaczęły się w ich domu, gdzie Panna Młoda razem ze świadkową szykowały się do ceremonii, przeplatając makijaż podjadaniem smacznych pierogów ;) Z tego typowo kobiecego klimatu wyrwałam się na chwilę do Pawła do hotelu Turawia, gdzie uchwyciłam kawałek męskiego świata przygotowań. Trochę w biegu, trochę pośpiechu, adrenaliny, czyli rzeczy zupełnie normalne dla fotografa ślubnego :) Ślub był niezwykle wzruszający, szczególnie moment, kiedy tata Karoliny prowadził ją do ślubu! A później? No właśnie – fetowanie! eksplozja radości! celebracja! Cała rodzina i przyjaciele Pary Młodej to niezwykle zgrana ekipa, która po prostu nie schodziła z parkietu :) Na tym weselu działa się magia… dosłownie, a to za sprawą iluzjonisty Grzegorza :) A kulminacja nastąpiła w momencie niespodziewanego performance’u gości, którzy zatańczyli dla Karoliny i Pawła wcześniej przygotowywany układ do piosenki Abby. Takie rzeczy! :) Po prostu uśmiech nie schodził z twarzy, a nogi same rwały się do tańca. Zresztą, widać to w zdjęciach – energia i pozytywne wibracje :) Czyli Dobre Światło :)

 

 

Jeżeli klimat Dobrego Światła jest Wam bliski, szukacie zdjęć naturalnych, pozytywnych, z dużą dawką energii i przede wszystkim autentycznych – dajcie mi znać :)

 

 

 

 

 

 

SHARE THIS STORY